poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Sport a używki.


Badania naukowe mówią, że młodzi ludzie uprawiający sport dużo rzadziej sięgają po alkohol, papierosy i inne używki. Jest to bardzo dobra wiadomość. Osobiście uważam, że osoby, które sięgają po papierosy alkohol bądź narkotyki nie mogą być nazywani sportowcami.. co najwyżej pseudosportowcami .. Moim zdaniem papieros w ręku sportowca to hańba i ogromny wstyd. Nie mówię tu o rozsądnym, okazyjnym napiciu się bo czasem i mi się zdarza. Nie ma w tym nic złego oczywiście o ile robimy to z głową.

Nie mam żadnych wątpliwości w stwierdzeniu, że palenie papierosów, nadmierne spożywanie alkoholu i narkotyków odpowiada za wiele chorób i jest zmorą cywilizacyjną. Jednak dzięki zdrowemu, aktywnemu trybowi życia w większości przypadków możemy tego uniknąć.

Używki mają bardzo zły wpływ na człowieka, jego wygląd, zdrowie i samopoczucie. W przypadku sportowców i osób zajmujących się aktywnym stylem życia ma to również wpływ na inne aspekty. Osiągi takich osób spadają , pogarsza się kondycja. Poprzez nie umiejętne spożywanie alkoholu możemy również doprowadzić do tego, że cały nasz wysiłek i ciężka praca pójdą na marne.

Sprawność fizyczna jest wieloczynnikowym zbiorem elementów. Należą do nich między innymi cechy motoryczne stojące na wysokim poziomie oraz zdrowe ciało w postaci każdej komórki naszego organizmu. W poście tym spróbuję przedstawić jakie skutki ma branie różnego rodzaju używek.

  • Papierosy - osoba paląca papierosy nie jest w stanie osiągnąć wysokiej i maxymalnej formy sportowej. Dym papierosowy niszczy mięśnie, narządy wewnętrzne wraz z serca oraz zabiera naszemu organizmowi tlen. Wszystko ma tragiczne skutki dla naszej formy. Ilość substancji szkodliwych w jednym papierosie to około 5 tysięcy związków chemicznych. Żaden palacz nie jest w stanie dowiedzieć się jak maxymalnie sprawny mógłby być. Według badań dym papierosowy zabiera około 15-20% cech motorycznych. Cechy jak szybkość, siła, wytrzymałość, równowaga itp. nawet pod wpływem mega intesywnego treningu , nie osiągną 100% naszych genetycznych możliwości. Mięśnie nie idą w parze z paleniem. Komórki mięśniowe podczas wysiłku potrzebują substancji odżywczych jednak u osób palących rejestruje się słabszy wskaźnik wykorzystania ich. Kończy się to słabszymi efektami siłowymi i wizualnymi. Palacze, którzy chcą poprawić swoje umięśnienie, pod względem masy mięśniowej czy rzeźby, mają już na starcie utrudnioną drogę. Papierosy obniżają tempo budowy siły i masy mięśniowej. Mięśnie nie mogą prawidłowo zwiększać swoich wymiarów, ani odpowiednio regenerować się po wysiłku fizycznym. Dym papierosowy wpływa na pogorszenie kondycji poprzez negatywną modyfikację hemoglobiny. Hemoglobina to związek, który odpowiedzialny jest za przenoszenie tlenu. Im więcej hemoglobiny, tym więcej tlenu w naszym ciele. W czasie długich biegów – sportów cardio, tlen, jako źródło energii, jest potrzebny ciału do efektywnego wysiłku. Papierosy powodują jednak przekształcenie 15 procent hemoglobiny w karboksyhemoglobinę, która nie potrafi przenosić tlenu. Organizm pod wpływem tego procesu szybciej się męczy. Wówczas odbija się to na wytrzymałości i układzie sercowo – naczyniowym, który bierze udział w sportach wysiłkowych.
  • Alkohol  - Tu sprawa wygląda troszkę inaczej. Alkohol ma w pewnym  sensie pozytywne działanie, jeśli jest spożywany z umiarem. Można wypić sobie piwko, ale nie powinno się tego robić w dni treningowe, zaraz po treningu i w ogóle będąc na cyklu kreatynowym bądź biorąc jakiekolwiek inne odżywki. W dni nie treningowe można się napić, ale duże znaczenie ma tu umiar. Wiele osób pije wino do obiadu. Polepsza trawienie, relaksuje, posiada antyoksydanty, witaminy i mikroelementy. Pamiętaj, że jak wypijesz za dużo to wprowadzisz katabolizm, nie mówiąc już o odwodnieniu się. Jeśli już musisz wypić to pij dużo wody, łyknij witaminki. Należy pamiętać także o tym że alkohol jest wysoko kaloryczny i źle wpływa na wątrąbe, nerki, krążenie.
  • Narkotyki - nie będę się tu rozszególniał i wskazywał wpływ każdego poszczególnego narkotyku na organizm. W internecie jest dużo informacji na ten temat jednak ja postaram się uszuplić to do ogółu i podać wam samą esencję. Narkotyki wpływają nie tylko źle na organizm i zdrowie ale również na psychikę człowieka. Wielu czołowych sportowców pisze o zakończeniu kariery i zmarnowaniu swoich talentow poprzez te używki. Każdy kontakt z narkotykami może prowadzić do uzależnienia. Narkotyki zaburzają rytm serca, prowadzą do nadciśnienia i niedokrwienia, zaburzają koordynację ruchową, utrudniają wymianę gazową, prowadzą do impotencji oraz zwiększonej produkcji hormonu tarczycy oraz powodują wirusy wątrobowe.


Nie polecam używania żadnych używek sportowcom ale też ludziom nie aktywnym. Bo niby po co ? Człowiekowi nie jest to do szczęscia potrzebne.. A jeśli chodzi o dobrą zabawę po alkoholu czy narkotykach to czy nie jesteśmy w stanie dobrze bawić się bez tego ? Pomyślcie zanim sięgnięcie po jakąkolwiek używke. 

Tak więc nie ma co marnować czasu na puste i tępe odużanie się bo "plecy się same nie zrobią" ;)
Apropo posta.. polecam sprawdzić inicjatywe Romana Bosskiego - Anty dopalacze ;)




niedziela, 30 sierpnia 2015

Pływanie - zalety, sposoby, odchudzanie.

Cześć :)


Dzisiaj zaraz po wizycie w kościele wpadłem na pomysł aby wybrać się na basen z bratem i kolegami. Pogoda dopisywała więc czemu nie. Jest to doskonały sposób aby się ochłodzić w upalne dni, opalić i odpocząć. Korzystając z tego, że pobyt ten zainspirował mnie, postanowiłem napisać kolejnego posta. Wizyta na basenie to nie tylko zabawa, skoki do wody czy opalanie ale również możliwość do treningu. Jak można z niej nie skorzystać ;) A więc zaczynajmy.

Pływanie pełni rolę profilaktyczną i rehabilitacyjną dzięki temu, że podczas ruchu w wodzie angażujemy praktycznie wszystkie mięśnie. Pływanie przynosi same korzyści. Może być formą aktywnego wypoczynku, pomagającą utrzymać kondycje fizyczną i dobre samopoczucie. Nawet jeśli nie umiemy pływać to nic straconego. Możemy wykonywać masę przeróżnych ćwiczeń na wodzie o głębokości dopasowanej do naszych możliwości.


Umiejętność pływania umożliwia nam trenowanie wszelkich innych sportów wodnych począwszy od jazdy na nartach wodnych po żeglarstwo, kajakarstwo czy windsurfing. Czytałem , że można nauczyć się pływać w dowolnym wieku. Może i tak. Jednak na własnym przykładzie powiem, że najlepiej jest zacząć od dziecka a nawet niemowlaka. Niemowlaki mają zarejestrowany już w głowach odruch zatrzymywania oddechu. Nawyk ten pozostaje przez jakiś czas z okresu płodowego. Aż dziwne ale to właśnie najmłodsi najlepiej nurkują. Potem pozostaje im tylko systematycznie utrwalać umiejętności i nawyk oraz doszkalanie styli pływania.

Ja dzisiaj wykonałem kilkanaście basenów (długości), różnymi stylami. Nie którym wydaje się dużo 30-50 długości jednak nie jest to wcale trudną sztuką jeśli systematycznie będziemy pływać. Zaczynając nawet od 2-3 długości. Na początku może to być trudną sprawą jednak miesiącu/może dwóch przepłyniesz ich 10 bez większego wysiłki.

Podczas pływania pracują praktycznie wszystkie mięśnie. Jednak jeśli chcesz popracować na daną partię mięśniową to jest to możliwe. Musisz tylko odpowiednio dobrać styl, którym pływasz.

  • Styl grzbietowy - jeden z najprostszych sposobów na pływanie. Pracują wtedy mięśnie rąk, nóg i w mniejszym stopniu mięśnie brzucha i pośladków gdyż musimy je spinać aby utrzymać się na powierzchni wody.
  • Styl klasyczny - potocznie zwany żabką. Uaktywniamy mięśnie klatki piersiowej i grzbietu, rąk i nóg.
  • Kraul - czyli najszybszy ze styli pływackich. Do odpalenia się zmuszamy głownie ręce i nogi.
  • Styl motylkowy - jeden z najtrudniejszych. Pracują ręce, nogi i plecy.
Oto linku do zestawu przykładowych ćwiczeń na basenie, aerobiku:
Pływanie jest również częstą opcją wybieraną przez osoby, które chcą schudnąć i poprawić kondycję. Ćwiczenia na basenie doskonale wspomagają wytrzymałość oraz odchudzanie. Woda stawia duży opór przez co nasze mięśnie wykonują większy opór. W wodzie nie działa grawitacja tak więc mamy wrażenie, że jesteśmy dużo lżejsi i możemy wykonać ruchy nieosiągalne poza zbiornikiem.


Jeśli więc pragniesz schudnąć to basen jest jedną z bardzo dobrych opcji. Wystarczy tylko pływać godzinkę, półtora. Może nam to nie tylko schudnąć ale również wzmocni kondycję i poprawi witalność i samopoczucie w jednym. Cennymi zasadami jest by zaczynać swoje treningi stopniowo , aby się nie przerazić ani przemęczyć ; nie objadać się po treningu gdyż tuż po treningu "ssie" bo niska temperatura wody zwiększa apetyt; aby urozmaicać treningi poprzez wprowadzanie różnych styli, korzystanie z przyrządów takich jak deska.


Tak więc jak widać pływanie jest wskazany prawie wszystkim ! Może z wyjątkiem osób z niektórymi chorobami i wadami serca. Ale jeśli nie cierpisz na taką chorobę to nie ma na co czekać, musisz spróbować takiego innego treningu. Może to być znakomita odskocznia od problemów w pracy, stresu w szkole czy czegokolwiek innego.


Plum ;)









sobota, 29 sierpnia 2015

Sposoby na pozbycie się zakwasów.

Sportowcy oraz każda osoba uprawiająca sport amatorsko czy też wyczynowa doprowadza do niesamowitych przeciążeń swojego organizmu oraz chwilowego dyskomfortu. Często po upływie około doby od wykonywanych ćwiczeń występuje ból w mięśniach. Odczuwamy wtedy tępy ból oraz sztywność i nadwrażliwość mięśnia na dotyk..




Są to tak zwane zakwasy, nic innego jak mikrouszkodzenia włókien mięśniowych i tkanki łącznej. Powstające w mięśniach napięcie prowadzi do urazów mięśni i do drobnych stanów zapalnych, którym towarzyszy ból. Często ludzie myślą , że zakwasy są przyczyną zwiększonego poziomu kwasu mlekowego we krwi.. błąd ! Kwas mlekowy, który zwiększa swój poziom w organiźmie tuż po wysiłku fizycznym wraca do normy w granicach godziny od zakończenia ćwiczeń.

Pokrótce przybliżyłem Wam definicję zakwasów. Z własnego doświadczenia wiem jakie to nieprzyjemne uczucie wstać następnego dnia z takim właśnie bólem :/ Zakwasy są zależne od stopnia mikrouszkodzeń. W moim przypadku miałem styczność z delikatnymi zakwasikami, które sprawiały lekki dyskomfort podczas dotyku ale też z bardzo bolesnymi, które czasami nawet utrudniały unoszenie ręki podczas brania prysznica. Z pewnością mogę powiedzieć , że znam to uczucie od A do Z.

Dziś rano obudziłem się z bólem w okolicach czwórki i pleców. Nie zdziwiło mnie to, gdyż bóle te odpowiadają pracującym mięśniom z moich ubiegłych treningów. Postanowiłem więc napisać posta i taki mini poradnik, który pomoże Wam uporać się z tym nieodłącznym elementem ciężkiego treningu.

Najważniejszą kwestią, która pomoże Wam uniknąć zakwasów jest dobra rozgrzewka oraz ćwiczenia rozciągające bezpośrednio przed treningiem oraz fachowo nazywany cool down zaraz po.

Cool down to nic innego jak ostatni etap aktywności fizycznej. Polega on na wychłodzeniu organizmu po wysiłku fizycznym. Celem tego etapu jest przejście do stanu spoczynkowego ze stanu wytężonej pracy. Podczas ćwiczeń, nasze serce pracuje szybciej i pompuje więcej krwi. Jeśli wysiłek nagle zostanie przerwany to organizm będzie w szoku. Skutkiem tego może być spadek ciśnienia, powstawanie niebezpiecznych zatorów w żyłach czy też zawroty głowy. Cool down pomaga uniknąć tego typu nieprzyjemnych skutków. Powoduje rozluźnienie i wyciszenie organizmu. Żyły powoli się kurczą, tętno wraca do normy. Rozluźnienie powoduje stopniowe uniknięcie nieprzyjemnych zakwasów i daje nam satysfakcje, że wykonaliśmy swoją pracę od deski do deski. Cool down jest bardzo prostym etapem treningu i wystarczy zapoznać się tylko z kilkoma prostymi ćwiczeniami. Jeśli Twój trening polegał na bieganiu, jeździe na rowerze czy też innych ćwiczeniach cardio to wystarczy jeśli ustabilizujesz swoje tętno poprzez coraz wolniejszy trucht przechodząc do spaceru. Nie należy gwałtownie zatrzymywać się po biegu. Należy zakończyć go coraz wolniej i wolniej aż po prostu zaczniemy spacerować. Innymi sposobami są powolne elementy rozgrzewki, np. skłony, krążenia ramion czy też stretching.

Jeżeli jednak pomimo to na następny dzień obudzą nas zakwasy to nie ma tragedii. Są też inne sposoby na ich szybsze pozbycie się. Oto jeden z nich.

Sposób ten jest sprawdzony przeze mnie i naprawdę pomaga zmniejszyć stopień dyskomfortu. Jest to pobyt w saunie. Zazwyczaj wchodząc do sauny robię trzy 8-10 minutowe podejścia. Pobyt w saunie doskonale rozluźnia mięśnie, poprawia krążenie oraz dopływ substancji odżywczych do nich co przyśpiesza ich regenerację. Najlepiej jeśli sauna połączona jest z masażami, które również rozluźniają mięśnie. Jest to duże udogodnienie dla fizjoterapeutów gdyż po wyjściu z sauny palce masażysty wchodzą w mięśnie jak "nóż w masło".

Kolejnym sprawdzonym przeze mnie sposobem jest gorący i zimny prysznic. Należy zmieniać co jakiś czas wodę z gorącej na zimną. Również odczuwamy mega ulgę. Polepsza to krążenia i łagodzi stany zapalne.

Podczas zakwasów sprawdza się też obłożenie bolesnych miejsc lodem. Podobnie jak w powyższym przykładzie usprawni to krążenie i zmniejszy stan zapalny.

Na następny dzień po intensywnych ćwiczeniach musimy również pamiętać o tym co ,jak i ile jemy i pijemy. Bardzo ważne dla organizmu w tym okresie są warzywa i białka i płyny. Proteiny są głównym składnikiem budulcowym mięśnia. Odpowiednia ilość dostarczona do organizmu powoduje odbudowę uszkodzonych włókien. Ważne jest też uzupełnienie witamin i minerałów. Główną witaminą, o którą się rozchodzi jest witamina C, która pomaga pozbyć się uporczywych stanów zapalnych. Istotnym elementem jest też to co pijemy. Picie dużej ilości wody pomoże oczyścić organizm z toksyn. Dobrym rozwiązaniem jest też detox, o którym pisałem we wcześniejszym poście. Jeśli wybieramy wodę to najlepiej by była ona mineralna a nie źródlana gdyż zawiera mikro i makro elementy.

Ostatnim sposobem jest ruch i rozciąganie. Nie wolno siedzieć na tyłku w domu bo to tylko zwiększy zakwasy. Wyjdź na spacer do parku, potruchtaj, porozciągaj. Na początku może wydawać Ci się, że boli bardziej, że pogłębiasz ból jednak to mylne. Usprawniasz wtedy dopływ substancji odżywczych i szybciej pozbywasz się bólu.
O to przykładowy zestaw ćwiczeń rozciągających:
Oraz link do ksiązki , opisanej bardzo przeżyście, znajdziecie tam wiele cennych rad dotyczących aktywności. Książka zawiera konkretną wzmiankę o zakwasach:

Dziękuje za poświęcenie czasu na przeczytanie moich wypocin i zachęcam do śledzenia moich postów. Trenujcie ciężko i pozbywajcie się zakwasów ;)


piątek, 28 sierpnia 2015

Na upalne dni.

Witam wszystkich :)

Wracam po długiej wakacyjnej przerwie pełen sił i zapału do dzielenia się wpisami na moim blogu ;) Tym razem postaram się o systematyczność w dodawaniu nowości. Troszkę zmieniłem szatę graficzną. Zmieniłem :D Głównie jest to zasługa mojej wspaniałej i zdolnej dziewczyny, która zaoferowała mi swoją pomoc :* Mam nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak mi :)

Postanowiłem dzisiaj przyrządzić oczyszczający napój, zwany detoxem. Jest on nie tylko bardzo pysznym i orzeźwiającym rozwiązaniem na upale dni ale również płyną z niego inne korzyści. Doskonale wpływa na zdrowie i witalność organizmu. Głównym jego składnikiem są owoce cytrusowe. Jak wiemy cytryna i limonka są przede wszystkim mega zastrzykiem witaminy C, dzięki czemu trzymają nasz organizm w ryzach i dają mu energię. Dodatkowo przyśpieszają samooczyszczenie organizmu. Mięta ma działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne - dzięki temu czujemy się lżej po wypiciu wody z jej dodatkiem. Dodatkowo wspomaga trawienie, likwiduje wzdęcia i zaparcia. Woda to główny składnik bo bez niego nie moglibyśmy dodać cytrusów. Jest oczywistą sprawą, że powinniśmy jej spożywać jak najwięcej. Dzięki wypiciu dużej ilości wody, nasz organizm pozbywa się jej nadmiaru bo nie musi go magazynować na czarną godzinę.
Oto mój przepis:




Składniki:
1,5 litra wody
1 cytryna
1 limonka 
10 listków mięty
1/2 grejpfruta 

Sposób przygotowania: Nie wiem czy jest sens go objaśniać bo jest to banalnie proste, no ale ;) Myjemy cytrusy i mięte. Kroimy na cienkie plasterki cytrynę i limonkę a grejpfruta kroimy w kostkę. Wszystko wrzucamy do dzbanka z wodą, dodajemy kilka kostek lodu i Voila ;)

Uważam, że taki napój to świetne rozwiązanie gdy za oknem skwar, oraz to, że nikomu nie zaszkodzi odrobinę oczyszczenia.

Na zdrowie !